Wpadli na autostradzie z bateriami słonecznymi

Nawet do 10 lat pozbawienia wolności grozi dwóm mężczyznom podejrzanym o włamanie i kradzież baterii słonecznych ze stacji meteorologicznych na autostradzie w okolicach Wrocławia i Strzelina. Sprawcy wpadli na gorącym uczynku podczas drugiego skoku, gdy wkładali skradzione rzeczy do bagażnika swojego samochodu. Straty jakie spowodowali to blisko 25 tys. złotych.

Policjanci ruchu drogowego na odcinku wrocławskim autostrady A 4, zauważyli stojący na pasie awaryjnym pojazd marki Audi A-4. Obok samochodu stały dwie osoby, które zachowywały się jakby wkładały do bagażnika jakieś rzeczy. Policjanci zatrzymali się i sprawdzili dlaczego kierujący zatrzymał się. Okazało się, że dwaj mężczyźni do samochodu usiłowali włożyć baterie słoneczne wraz z osprzętem, skradzione z pobliskiej stacji meteorologicznej. Sprawcami kradzieży okazali się dwaj 30-letni mieszkańcy Oświęcimia.

Policjanci ustalili, że mężczyźni na miejsce przyjechali samochodem i pod osłoną nocy włamali się na teren stacji meteorologicznej oraz skradli baterie słoneczne wraz z osprzętem. Ponadto okazało się, że Ci sami sprawcy w ten sam sposób, skradli w okolicach Strzelina taki sam zestaw baterii słonecznych. Jak ustalili funkcjonariusze wartość obu zestawów to blisko 25 tysięcy złotych.

Ponadto okazało się, że tablice rejestracyjne na pojeździe, którym się poruszali są od innego auta. Dodatkowo funkcjonariusze na kierującego samochodem nałożyli mandat karny w wysokości 500 złotych za poruszanie się pojazdem nie dopuszczonym do ruchu. Obaj trafili do policyjnego aresztu.

Za kradzież cudzej rzeczy grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.

dodany 2009-05-12 07:50 przez Karina

źródło: www.dolnoslaska.policja.gov.pl; Krzysztof Zaporowski

Komentarze:

Nie ma żadnych komentarzy.